Licencje leżą odłogiem, bo nikt nie zmienił nawyków.
Firma kupuje narzędzia AI, a po miesiącu zespół wraca do Excela. Nawyki zmienia się inaczej niż konfigurację systemu, dlatego sam zakup licencji niczego nie załatwia.
Większość wdrożeń AI w polskich firmach kończy się tak samo: licencje leżą odłogiem, a zespół wraca do Excela.
Pokazuję, jak wdrożyć AI tak, żeby ludzie chcieli z niego korzystać.

Jeśli płacisz za szkolenia albo licencje AI i nie widzisz z nich korzyści, powód zwykle kryje się w jednym z sześciu punktów poniżej.
Wybierz ten, który pasuje do Twojej firmy, bo od niego zaczniemy pierwszą rozmowę.
Firma kupuje narzędzia AI, a po miesiącu zespół wraca do Excela. Nawyki zmienia się inaczej niż konfigurację systemu, dlatego sam zakup licencji niczego nie załatwia.
Opór przed zmianą to naturalna reakcja. Dopóki nikt się nim nie zajmie, wdrożenie kończy się slajdami w szufladzie. Ludzie sięgają po AI dopiero wtedy, gdy widzą w nim korzyść dla siebie.
ChatGPT, Copilot, automatyzacje i agenci dają tyle możliwości, że łatwo się w nich zgubić. Bez diagnozy procesów wybierasz narzędzie do problemu, którego nie masz.
Po jednorazowym warsztacie ludzie przez chwilę testują nowe narzędzia, a potem wracają do starych przyzwyczajeń. Trwałą zmianę daje dopiero program dopasowany do codziennych zadań zespołu.
Decyzje zapadają w zarządzie, a wiedza o procesach siedzi w zespołach. Bez wspólnego języka wdrożenie traci sponsora i zwykle umiera po kwartale.
Zanim firma zatwierdzi zasady korzystania z jednego narzędzia, na rynku są już dwa nowsze, a ludzie używają ich na własną rękę.
Wszystkie te blokady łączy jedno: technologia ma tu najmniej do rzeczy.
Każdy z tych problemów zaczyna się od ludzkich nawyków i strachu przed zmianą. Tym właśnie się zajmuję.

Zaczynałem od sprzedaży i analityki w czasach, gdy o AI rozmawiano głównie na konferencjach naukowych. Dwanaście lat w branży data & AI nauczyło mnie, że technologia bez zrozumienia ludzi pozostaje kosztowną zabawką.
Psychologię na SWPS skończyłem, bo chciałem zrozumieć, skąd bierze się opór przed zmianą i jak zespoły naprawdę uczą się nowych narzędzi. Połączenie twardych danych z psychologią zmiany wyznacza dziś sposób, w jaki pracuję.
Wdrażałem narzędzia BI i strategie danych w Polsce i za granicą, od Europy po Stany Zjednoczone, najczęściej na Qliku, Power BI, Snowflake’u i SAP-ie. Kiedy pojawiło się generatywne AI, od razu zobaczyłem, gdzie brakuje mostu między technologią a biznesem, i zacząłem go budować.
Dziś prowadzę PBX Agency w Gliwicach i wykładam AI na SWPS oraz SGGW. Współtworzę też Śniadania AI Śląsk. Przeszkoliłem już ponad 1200 osób z 55 organizacji w czterech krajach.
“Wierzę, że
AI zabierze nam trud pracy.”
od 6 000 zł netto / szkolenie
Prowadzę praktyczne warsztaty trwające 4–8 godzin, po których zespół umie pracować z AI przy własnych zadaniach. Ćwiczenia na prawdziwych zadaniach uczestników zajmują 70% czasu.
wycena indywidualna
Prowadzę cały proces, od audytu przez pilotaż aż do chwili, gdy zespół radzi sobie sam. Wdrażam zmianę, którą ludzie akceptują, dlatego opór zespołu traktuję jako cenną informację i pracuję z nim od pierwszego dnia.
od 2 500 zł netto / 45 min
Opowiadam o wdrożeniach AI na prawdziwych case studies i zadaję publiczności pytania, które zostają z nią jeszcze długo po wydarzeniu.
od 5 000 zł netto / mies.
Roczny program wdrażania AI, który prowadzę dwoma torami naraz. Z działem IT ustalamy zasady bezpieczeństwa i wybieramy narzędzia, a z biznesem pracujemy nad adopcją i zwrotem z inwestycji. Program jest dla firm, które chcą rozwijać kompetencje AI przez cały rok.
Na każdym etapie wiesz, co robię i za co płacisz. Opisuję to poniżej bez korporacyjnej mowy-trawy.
Zaczynamy od rozmowy o ludziach i celach Twojej firmy. Służy mi ona do zrozumienia kontekstu i nic Ci na niej nie sprzedaję.
Wskazuję 3–5 obszarów, w których AI przyniesie mierzalne efekty. Pomysły, które nie odpowiadają na prawdziwą potrzebę, odrzucam już na tym etapie.
Tworzę czytelny harmonogram, który mówi, co robimy, kto za to odpowiada, kiedy i za jaki budżet. Plan zostaje u Was, nawet jeśli nie podejmiemy dalszej współpracy.
Szkolę zespół i uruchamiam projekt pilotażowy na jednym procesie. Ludzie od początku uczą się prowadzić go samodzielnie.
Przez kolejne 3 miesiące sprawdzam efekty i razem z zespołem poprawiam to, co w praktyce nie działa.
Buduję kompetencje wewnątrz Waszej firmy, żeby zespół mógł samodzielnie rozwijać rozwiązania AI. Mój udział kończy się wtedy, gdy przestaję być potrzebny.
Przemek ma dar tłumaczenia skomplikowanych rzeczy prostym językiem. Po warsztacie mój zespół naprawdę zaczął korzystać z AI, nie tylko rozmawiać o tym.
Nie spodziewałam się, że szkolenie z AI może być tak praktyczne. Zero teorii dla teorii. Same narzędzia, których dziś używam w pracy.
Organizuję cykliczne spotkania praktyków AI na Śląsku.
Występuję jako prelegent i współtworzę program konferencji.
Prowadzę zajęcia na studiach podyplomowych z AI.
Większość firm, z którymi pracuję, zaczęła od maila, w którym ktoś napisał: „Nie wiem, czy to w ogóle dla nas”. To dobry początek rozmowy.
Pierwsza rozmowa diagnostyczna jest bezpłatna, a odpowiadam w ciągu 24 godzin.
Rozmawiamy przez Google Meet albo przez telefon, bez prezentacji sprzedażowej.